Mediapolis
Portfolio

Wpisy z kategorii 'vlog'

10 rodzajów blogów

Jakie są rodzaje blogów, blogosfera w Polsce, fałszywe blogi - to niektóre tematy jakie poruszyliśmy wczoraj w audycji „W sieci sieci” (godz. 23.00-23.30) w Tok FM.

Nie zdążyliśmy omówić wszystkich tematów, również tych zasugerowanych w e-mailach od internautów, za co przepraszam.

Oto 10 podstawowych rodzajów blogów:

1. Blog. Klasyczny notatnik internetowy. Wpisy są datowane i wyświetlane kolejno, zaczynając od najnowszego, jak Media Cafe Polska (który „chodzi” na platformie Blogger należącej do Google) czy Wieżowce (które odkryłem dziś na Blox.pl). Oto 5 największych polskich platform z darmowymi blogami:

  • Onet. blog.pl: 1,6 mln blogów. Anna Szczygieł, rzeczniczka Onetu mówi Media Cafe Polska, że większość jest aktywnych (wpis co najmniej raz na 6 m-cy), a tylko niektóre nieaktywne nie są zamykane, gdyż internauci zostawiają jeszcze na nich swoje komentarze. Tu blogują byli premierzy: Marcinkiewicz i Pawlak, a nie powinni tego robić, gdyż chcąc nie chcąc reklamują to co Onet im narzuci (Blog polityczny Marcinkiewicza to falstart, którego łatwo można było uniknąć).
  • MyLog.pl: 350 tys. blogów (nie wiadomo ile aktywnych). Raczej dla dzieci młodzieży.
  • bloog.pl (Wirtualna Polska): 278 tys. (nie wiadomo ile aktywnych). Ładny, świeży design, ale brak znanych blogerów.
  • blog.Interia.pl: 179 tys. blogów (nie wiadomo ile aktywnych). Robi dobre wrażenie. Brak znanych blogerów.
  • Blox.pl (Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”): 135 tys. Michał Olszewski, szef Bloxa, zapewnia Media Cafe Polska, że udział liczby aktywnych blogów na blox.pl jest większy niż na większości innych blogowisk. Na Bloxie bloguje duża część śmietanki polskich blogerów.

2. Fotoblog. Blog składający się wyłącznie ze zdjęć. Można go założyć i prowadzić na każdej z platform blogowych. Platforma Fotolog.pl specjalizuje się w fotoblogach. Przykład: Roksana i Przemek .

3. Vlog. Blog wideo. Słynny Rocketboom jest rodzajem vloga. Codziennie krótki flesz informacyjny na luzie. Amanda Congdon, początkująca aktoreczka, piękna blondynka w wieku 24 lat, współzałożycielka i prezenterka Rocketboom, zrobiła zawrotną karierę, zanim rozstała się ze swoim wspólnikiem w połowie 2006 roku. Rocketboom wystartował w 2004 r. Dziś przyciąga ponad 300.000 internautów dziennie, wg ABC News. Inny przykładem jest vlog 21-letniej szwedzkiej dziennikarki Liva Sandra Sverker z „Örnsköldsviks Allehanda”. To pierwszy dziennik w Szwecji, który stworzył swój video blog. Cel: zdobyć młodych internautów.

4. Moblog. Blog pisany z komórki. Wiele platform zainwestowało w specjalne oprogramowanie. To rozwiązanie głównie dla młodych, bardzo młodych internautów. Do założenia mobloga namawia m. in. Nokia na swoim MoBlog.pl

5. Audioblog. Blog składający się z podcastów, czyli nagrywanych w formie regularnych audycji mp3. Można zobaczyć jak tworzyć podcasty m. in. na Hipcast. Polecam tez serwis Odeo z milionami mp3 i podastów.

6. Linklog. Blog składąjcy się z linków. Ciekawostką może być fakt, iż pierwszy linklog napisał w połowie lat 90 wynalazca World Wide Web (w skrócie określany jako WWW lub Web) Tim Berners Lee. Tylko, że wtedy to nie nazywało się jeszcze ani blog, ani linklog.

7. Comicsblog, zwany również Webcomics. Po e-fanzinach, blogach i vlogach, w internecie przyszła moda na blogi komiksowe. Po Amerykanach i Japończykach (zafascynowanych e-mangami), młodym Francuzom tak przypadły do gustu „bédéblogs”, że najwięksi wydawcy książek, jak Albin Michel, zabrali się za publikację najpopularniejszych internetowych komiksów na papierze, Frantico i Une jeune fille bien. Istnieje już nawet wyspecjalizowany serwis blogowy tylko dla internetowych komiksów: Webcomics Nation.

8. Sketchblog. Blog rysunkowy prowadzony przez artystów. Google udziela ok. 332 tys. odpowiedzi dla zapytania sketchblog. Przykład: Flightcomics albo znany - i lubiany - we Francji Blog erotique de Camille (tylko dla dorosłych!).

9. Tumblelog. Tłumaczę to na szybko jako „bałaganblog”, bo jest na nim wszystko: bardzo krótkie wpisy, wpisy w formie dialogu, cytatu lub kodu HTML, zdjęcia, podcast, wideo… Wikipedia precyzuje, że tumblebog jest często prowadzony przez artystów. Przykład: Projectionist. Znany polski blog Oops! przypomina trochę ten format.

10. Splog i Flog.
a) Splg to plaga internetu. Tych blogów nie lubimy i nie czytamy. Zakładają je internetowe roboty spamujące w celu polepszenia notowań jakiejś marki w rankingu PageRank Google. Spamują albo we wpisach splogów (wymieniając np. setki razy to samo słowo, albo zamieszczając testy ukradzione na prawdziwych blogach), albo w komentarzach prawdziwych blogów. Podobnej taktyki (upraszczając oczywiście, bo chodziło o inny automat) próbował w 2006 roku w Niemczech BMW, za co Google ukarał go wyrzuceniem z wyszukiwarki na kilka miesięcy. Jeśli zobaczycie splog, zgłoście go do Splog Reporter, killera spamu wszelakiego rodzaju.
b) Flog, czyli trefny blog. Taki blog zafundował internautom Wal-Mart, największy koncern handlowy na świecie (walmartingacrossamerica.com0, ale oszustwo szybko wyszło na jaw. Wpadł też francuski koncern Vichy, który wymyślił dziewcznę o imieniu Claire do prowadzenia Journal de ma peau : mon blog sur PeelMicroAbrasion des Laboratoires Vichy, wpadł Warner, który umieszczał fałszywe komentarze na mp3blogs, wpadł Dr Pepper (marka bezalkoholowych napoi), który zatrudnił blogerów do prowadzenia swojego bloga Raging Cow, oczywiście nikomu nic nie mówiąc.

> W następny wtorek 5 czerwca w audycji „W sieci sieci” na Tok FM: Jak zarobić na blogu?

Wyślij wpis   Drukuj   + co.mments   + del.icio.us   + wykop   + gwar

Akademia Prasy Lokalnej: Jak pisać, by być czytanym w internecie

Jutro w piątek 27 listopada początek dwudniowego szkolenia nt. „Jak pisać, by być czytanym w internecie” dla wydawców i dziennikarzy prasy lokalnej.

To 25. szkolenie, które organizujemy wraz z Izbą Wydawców Prasy w ramach stworzonej wspólnie Akademii Prasy Lokalnej 2006-07. Jest ona współfinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Rozwój Zasobów Ludzkich.

Szkolenie to prowadzimy wspólnie z Marcinem Szkuatem, Redaktorem naczelnym „Bravo Sport”. Gościem ostatniego szkolenia był Jan Gorski, konsultant Mediapolis, szef agencji Plum i jeden z wykładowców Akademii Mediów Firmowych.

Szkolenie na ten sam temat odbyło się już raz 27-28 października 2006 r. Jeden z wydawców lokalnych uczestniczących w tym szkoleniu zwiększył czterokrotnie ruch na swoich stronach internetowych po zastosowaniu moich wskazówek.

Opłata za jedno szkolenie wynosi tylko 20% standardowej ceny. Organizatorzy zwracają uczestnikom szkoleń zryczałtowane koszty przejazdu pociągiem pośpiesznym II klasą. Zapewniają również nocleg i wyżywienie.

Ilość miejsc jest ograniczona. Zostało jeszcze kilka miejsc na następujące szkolenia:

  • Jak pisać wywiad i sylwetkę 8-9 grudnia 2006
  • Prawo prasowe i autorskie/Etyka dziennikarska: 15 grudnia 2006, 19 stycznia 2007
  • Organizacja i zarządzanie w wydawnictwie prasowym: 12-13 stycznia 2007
  • Informacja i interaktywność w prasie loklanej: 17-18 stycznia 2007, 19-20 stycznia 2007
  • Jak stworzyć skuteczną szatę graficzną 12-13 stycznia 2007

Informacje i formularze zgłoszeniowe:
Sylwia Domagała
Tel. (22) 313 22 02
Kom. 0 505 169 901
E-mail: apl@izbaprasy.pl

PS. Nie podawałem wcześniej tych informacji, gdyż nie było wolnych miejsc na większość naszych szkoleń, a na szkolenie „Jak pisać, by być czytanym” zmuszeni byliśmy stworzyć listę oczekujących.

> Wiedzieć więcej (Media Cafe Polska):
Zdjęcia z Akademii Prasy Lokalnej
Akademia Prasy Lokalnej: jak pisać, by być czytanym
Akademia Prasy Lokalnej: Jak pisać wywiad i sylwetkę
Rusza pierwsza w Polsce Akademia Prasy Lokalnej
Akademia Prasy Lokalnej: Harmonogram szkoleń
Wiesław Podkański otworzy jutro Akademię Prasy Lokalnej

Wyślij wpis   Drukuj   + co.mments   + del.icio.us   + wykop   + gwar

Jak można wykorzystać nowe technologie w komunikacji marketingowej w erze Web 2.0

web20 mapa .png

Web 2.0 jest w modzie (na ilustracji powyżej funkcje Web 2.0 po angielsku, poniżej rodziny serwisów Web 2.0).

To trend określany często mianem rewolucji, choć uważam dziś, że bardziej odpowiednim terminem byłaby „ewolucja”. Jest nieraz prezentowany jako internetowy renesans po zapaści spowodowanej wybuchem pierwszej bańki internetowej w połowie lat 90.

Wiele nowych start-upów narodziło się na bazie tej koncepcji, wg której web umożliwia lepszą współpracę, lepsze kontakty międzyludzkie, lepszą - bo interaktywną i wielokanałową - komunikację. Web 2.0, jak pisał „Newsweek”, to społeczność, nie publiczność.

Web 2.0 logo jak 1millionpage.jpg

Web 2.0 dotyczy drugiej generacji stron internetrowych powstałych od 2004-05 r. Pierwsze pokolenie web to lata 1995-2000, kiedy technologia nie nadążała jeszcze za pomysłami.

Wizjonerzy mieli już wtedy genialne pomysły, dużo pieniędzy od zachwyconych - ale niewiele rozumiejących - inwestorów, a problem był w tym, że nie było ani realnego business modelu, ani elastycznych, genialnych i darmowych technologii jak dziś.

Autor terminu - Tim O’Reilly („What is Web 2.0”) uważa, że internet nie jest nowym medium, ale platformą wymiany informacji, usług i aplikacji on-line między użytkownikami, dzięki czemu tworzy się coś w rodzaju wspólnej inteligencji. Zgadzam się z tym w zupełności i przyznaję, że poznałem O’Reilly szukając w internecie potwierdzenia dla tej właśnie tezy dla jednego z tekstów na blog Media Cafe Polska.

Hasłem Web 2.0 może być: Small is the new big! „Małe jest nowym dużym”. To teza książki Glenn’a Reynolds’a pt. „An Army of Davids”. Odwołując się do mitycznego Dawida, który pokonuje Goliata, Glenn, professeur prawa na uniwersytecie w Tennessee (USA), próbuje udowodnić, że nowe technologie dają władzę zwykłym ludziom, pozwalają im walczyć z dużymi mediami, dużymi rządami i innymi olbrzymami.

Modny w USA, Wielkiej Brytanii, Skandynawii i we Francji, ale też i w Polsce, Web 2.0 zaczyna wychodzić dziś ze sfery informatykow i fascynatów futurologii. Opiera się na dwóch filarach:

  • nowe technologie o niespotykanym dotychczas stopniu elastyczności (np. XHTML, SOAP, AJAX, XUL, RDF…). Wg Wikipedii, najważniejsza przemiana - powiedziałbym raczej jedna z najważniejszych, bo jest ich wiele - ma się dokonć na pulpicie poszczególnych użytkowników. „Posiadacze” i ich serwery staną się elementami pośredniczącymi w wymianie wiedzy. Niczym w sieci BitTorrent czy projekcie SETI@home, znacząca część obciążenia (wykorzystania miejsca, obciążenia obliczeniami itd.) zostanie rozproszona na prywatne komputery.
  • nowa filozofia dzielenia się (tekstami, zdjęciami, wideo, ulubionymi linkami…) współtworzenia, interaktywności, jak np. w serwisach:
    • Flickr.com (internetowy album zdjeciowy) - polski odpowiednik: fotosik.pl
    • del.icio.us.com (serwis do przechowywania i dzielenia się linkami) - polski odpowiednik: linkologia.pl
    • Technorati.com (wyszukiwarka blogów) - polski odpowierdnik: blogfrog.pl
    • Wikipedia.com (encyklopedia on-line redagowana przez internautów) - polska wersja: Wikipedia.pl
    • Digg oraz Reddit.com (serwisy, gdzie internauci wybierają i głosują na najbardziej interesujące wg nich informacje) - polski odpowiednik: Wykop.pl i Gwar.pl
    • MySpace.com (serwis wspólnotowy) - polski odpowiednik: Grono.net

Web 2.0 łączy właśnie postęp technologiczny i społeczną ideę dzielenia się, pomysły i mechanizmy wykorzystujące i odwołujące się do zbiorowej mądrości internautów. To nowa granica internetu, gdzie użytkownik jest w centrum sieci.

Za Web 2.0 uważamy także blogosferę, która wzbogaca się co sekundę o dwa nowe blogi. Blogi - pamiętniki i notatniki pisane w sieci przez internautów - znane są już od ponad dziesięciu lat, ale ostatnio przeżywają niesamowity wzrost popularności, w tym ich nowa odmiana - blogi eksperckie, prezesowskie, firmowe, uniwersyteckie, lub polityczne. Piszą o tym  znawcy ciekawi świata internetu i niedouczeni amatorzy.

Blogow jest na świecie ok. 80-100 mln. Wyszukiwarka Technororati indeksuje 50 mln blogów. Niektóre z nich notują oglądalność porównywaną z dużymi mediami, jak np. Boing Boing, który ma 3 mln czytelników miesięcznie.

Nie tylko coraz więcej mediów, ale też i firm korzysta z rozwiązań, które narodziły się na fali web 2.0.

Myślę, że na podstawowym poziomie, firmy mogą wykorzystaç do komunikacji z pracownikami i klientami pięć narzędzi z web 2.0:

  • Blog - rodzaj prostej strony internetowej, na której autor umieszcza datowane wpisy, wyświetlane kolejno, zaczynając od najnowszego, jak na blogu Mediapolis. To narzędzie wykorzystała agencja Mediapolis m. in. do promocji SEAT-a Altea (blog SEAT Altea)
  • Vlog - rodzaj bloga internetowego, którego zasadniczą treść stanowią pliki filmowe publikowane przez autora w kolejności chronologicznej. Pliki udostępniane są do odtwarzania w technologii video-streamingu lub do pobrania na komputer użytkownika.
  • Wiki - rodzaju stron internetowych, które można tworzyć, edytować i zmieniać bezpośrednio z poziomu przeglądarki. To także nazwa oprogramowania umożliwiającego wspólną pracę wielu użytkowników przy tworzeniu zawartości takich stron. Nazwa WikiWiki pochodzi od hawajskiego zwrotu wiki wiki, oznaczającego bardzo szybko.
  • Podcast - forma internetowej publikacji dźwiękowej, najczęściej w postaci regularnych odcinków, z zastosowaniem technologii RSS do plików dźwiękowych. Nazwa pochodzi z połączenia słów iPod - odtwarzacz muzyczny firmy Apple i broadcast (z ang. transmisja, przekaz).
  • RSS (Really Simply Syndication) - umieszczony na serwerze  plik w formacie RSS można zaabonować w specjalnym czytniku RSS, zarówno w samodzielnym programie, jak i wtyczce do przeglądarki internetowej, np. Firefox. Użytkownik pobiera nagłówki wiadomości (tytuły i krótkie opisy) i może wczytać interesujące go informacje znajdujące się na stronach WWW. Polecam ciekawe i obszerne porównanie czytników RSS na blogu Techcrunch. Choç RSS jest znany zaledwie 2% internautów, jest to jeden z niewidzialnych przebojów web 2.0.
    RSS-y zmieniły radykalnie mój sposób korzystania z różnych mediów. Dzięki temu narzędziu oszczędzam mnóstwo czasu. Obecnie w ciągu dnia czytam, a raczej przeglądam, około 40 blogów i 10 gazet. W większości przypadków nawet nie muszę wchodzić na strony moich ulubionych źródeł informacji.

W chwili obecnej, niewiele firm w Polsce korzysta z technik Web 2.0, gdyż po prostu nie wiedzą do czego one służa. Ta sytuacja zmieni się w najbliższych latach, kiedy stanowiska kierownicze w firmach zaczną obejmować młodzi ludzie, którzy piszą dziś blogi, komentują na różnych forach internetowych, lub używają RSS-ów w sposób naturalny do czytania gazet.
Co Państwo o tym myślicie?

PS. Ten tekst ukazał się w pierwszej wersji na blogu Media Cafe Polska, po expose, jakie miałem przyjemność przedstawić w kwietniu 2006 r. we  Francuskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej w Polsce. Sygnalizuję też tekst o tym spotkaniu na proto.pl .

Wyślij wpis   Drukuj   + co.mments   + del.icio.us   + wykop   + gwar

O blogu

Blog firmowy Mediapolis o nowych mediach, internecie i Web 2.0

O autorach

blog Urbanowicz K.jpg
Krzysztof Urbanowicz
Prezes Mediapolis
View Krzysztof Urbanowicz's profile on LinkedIn

Abonament

  Kliknij, by się zaabonować


Co to jest RSS?

Newsletter

Wpisz swój e-mail

Feedburner

marzec 2010
P W Ś C P S N
<<    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Wyszukiwarka






Tagi Technorati

biznes prasowy blog blogosfera dziennikarstwo dzienniki gazety informacja internet media Media Cafe Polska mediapolis nowe technologie prasa techniki dziennikarskie trendy web2.0 wideo wiki Wikipedia YouTube

Kategorie

Ostatnie wpisy

Komentarze

Linki polskie

Linki zagraniczne

Licznik



Wszelkie prawa zastrzeżone © Mediapolis

Powered by Wordpress